Hejka! Tu Paula. Z cukrzycą żyję już od 17 lat i to większość mojego życia. Przeszłyśmy razem naprawdę wiele. Nie zawsze było słodko.

Od zawsze miałam w sobie przekorę. Gdy tylko słyszałam, że czegoś „nie wolno” albo „nie da się” z cukrzycą, tym bardziej chciałam udowodnić, że dam radę. Jeździłam na obozy sportowe, podróżowałam, pracowałam – nie chciałam czuć się w jakikolwiek sposób ograniczona.

Ale przyszedł moment, kiedy było naprawdę trudno. Po latach mierzenia się z cukrzycą, dzień po dniu, dopadło mnie wypalenie cukrzycowe – zmęczenie, frustracja, brak siły i motywacji. Znasz to uczucie, kiedy masz dość, choć wiesz, że nie możesz odpuścić?

Wtedy zaczęłam szukać. Wiedziałam, że muszę coś zmienić, choć jeszcze nie wiedziałam co. I tak trafiłam na system ciągłego monitorowania glikemii. To był punkt zwrotny. Stały wgląd w glikemię ułatwił mi codzienne życie i pomógł lepiej zrozumieć siebie i reagować na potrzeby mojego organizmu. No i szczerze? O wiele łatwiej było mi zerknąć w telefon niż znów kłuć palce, na co nie miałam już ani siły, ani ochoty.

Te wszystkie lata pełne wzlotów, upadków, prób i błędów ukształtowały mnie na nowo. Przeszłam przez cukrzycowy miesiąc miodowy, euforię, bunt, frustrację… ale dziś jestem bardziej świadoma. Wiem, jak to jest szukać balansu. I wiem też, że z technologią jest po prostu łatwiej. Wciąż dużo podróżuję, działam zawodowo i żyję po swojemu. Cukrzyca mi w tym towarzyszy, a nie przeszkadza. Czuję, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Dlatego dołączyłam do Dexcom Warriors, żeby pokazywać, że z cukrzycą można żyć pełnią życia. Z odwagą, wolnością i w zgodzie ze sobą. Słodko, gorzko, ale na pewno – z CGM-em – łatwiej.