„Ciągłe niewyspanie, brak apetytu i niemoc w ciągu dnia – początkowo myślałam, że to z powodu mojego wegetarianizmu. Ale czujna mama zmierzyła mi w domu cukier glukometrem, Sama wtedy leczyła się wtedy na cukrzycę T2.”

Kiedy w wieku 16 lat Martyna usłyszała diagnozę cukrzycy typu 1, jej świat na chwilę się zatrzymał. Były łzy, strach i nadzieja, że może jednak to pomyłka. Była pierwsza wizyta w szpitalu, pierwsze omdlenie przy badaniach i myśl: „Czy ja jeszcze będę mogła normalnie żyć?” Dziś Martyna ma 21 lat. Studiuje fizjoterapię, tańczy, biega, jeździ na trekkingi i hiking. A cukrzyca? Nadal jest częścią jej życia, ale nie wyznacza jego granic.

Początkowo Martyna nie chciała nawet pompy insulinowej. Bała się, że będzie się wyróżniać i że inni będą patrzeć na nią inaczej. Z czasem nauczyła się, że nie musi ukrywać cukrzycy ani rezygnować z tego, co kocha. Co ciekawe, rok po jej diagnozie cukrzycę typu 1 rozpoznano również u jej mamy. Teraz obie panie są dla siebie wsparciem, ponieważ dokładnie wiedzą, z czym muszą się zmagać każdego dnia.

Misją Martyny jest dziś pomaganie innym osobom chorym na CT1 – czy to na TikToku, gdzie oswaja odbiorców z życiem diabetyka, a w przyszłości może jako edukator diabetologiczny.

Osobom, które właśnie usłyszały diagnozę, mówi: „To, że jesteś teraz smutny albo płaczesz, jest normalne. Trzeba to przejść. Twoje życie będzie wyglądało dobrze, a nawet lepiej, niż sobie teraz wyobrażasz.”

Bo cukrzyca może zmienić wiele. Ale nie musi odebrać Ci marzeń.
Bieganie?
Trekking?
Podróże?
A może nawet Tour de Mont Blanc?
Tak. Możesz.